Mój „chłopak” zadzwonił, żeby zerwać… ale przypomniałam mu, że nigdy nie byliśmy parą

—Musimy to zakończyć — powiedział Ethan przez telefon.

Przez chwilę stałam jak wryta. A potem odpowiedziałam zupełnie szczerze:

—Zakończyć? Przecież my zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi.

Po drugiej stronie zapadła martwa cisza. Po chwili wybuchły męskie śmiechy.

—Szwagierka jest legendą!
—Ethan ściga ją od lat, a ona nadal uważa, że są tylko znajomymi!
—Kapitanie, to bardziej upokarzające niż przegrany finał!

Ethan Hayes, narodowy mistrz e-sportu, właściciel najbardziej prestiżowego klubu w kraju i mój tajny mąż od prawie roku, odchrząknął chłodno.

—Przepraszam. Muszę załatwić sprawę rodzinną.

„Sprawę rodzinną”. Wymawiał te słowa tak, jakby ogłaszał wyrok. Wiedziałam, że jest wściekły.

Zrobiłam więc jedyną rozsądną rzecz: rozłączyłam się pierwsza i wyłączyłam telefon.

Przez resztę dnia oglądałam się za siebie na każdym kroku. Nawet na zajęciach profesor zadał mi pytanie, a ja odpowiedziałam poważnie, bez żartów i bez zwykłych głupot. Staruszek poprawił okulary.

—Kim jesteś i co zrobiłaś z Olivią Lane?

Uśmiechnęłam się niewinnie.

—Testuję nową osobowość. Młoda, grzeczna, spokojna i elegancka.

Cała klasa wybuchnęła śmiechem.

—Nie — stwierdził profesor. — Zdecydowanie nadal jesteś Olivią.

Po lekcjach pobiegłam do akademika z opuszczoną głową. Chciałam tylko zamknąć się w pokoju i udawać, że Ethan nie wie, gdzie mieszkam.

Wtedy koleżanki złapały mnie za ramiona.

—Olivia, zobacz tego Porsche przy wejściu!
—A teraz spójrz na tego srebrnowłosego chłopaka. Wygląda jak model!

Podniosłam wzrok. Młody mężczyzna oparty o samochód ruszył w naszą stronę z olśniewającym uśmiechem.

—Cześć, szwagierko! To znaczy… cześć, Olivia!

Moje koleżanki zorientowały się natychmiast. Popchnęły mnie w jego stronę i uciekły. Potknęłam się, a on pobladł i odskoczył.

—Uważaj, mała…!

Zanim zdążyłam upaść, silne ramię objęło mnie w talii i przytrzymało. Rozpoznałam ten zapach, zanim jeszcze spojrzałam w górę.

Ethan.

Nie wiedziałam nawet, kiedy wysiadł z auta. Twarz miał niewzruszoną, ale dłoń na mojej talii była napięta.

Noah, srebrnowłosy chłopak, przyłożył dłoń do piersi.

—Na szczęście. Gdyby coś się stało szwagierce, Ethan zakopałby mnie żywcem.

Spojrzałam na niego chłodno. Złożył ręce jak do modlitwy.

—Nie gniewaj się. Graliśmy w prawdę czy wyzwanie. Ethan przegrał i wybrał wyzwanie. To ja byłem idiotą, który kazał mu zadzwonić do ciebie i „zerwać”.

Pochylił się i chwycił mnie za rękaw.

—Możesz mnie uderzyć, obrazić albo przejechać autem. Tylko nie gniewaj się na Ethana.

Ethan natychmiast odsunął jego rękę.

—Powiedziałeś już wystarczająco dużo. Znikaj.

Noah uciekł, jakby właśnie uniknął egzekucji. W samochodzie klimatyzacja była tak mocna, że kichnęłam. Ethan bez słowa podkręcił temperaturę, ale chłód między nami i tak nie zniknął.

Po kilku minutach ciszy zapytał:

—Co miałaś na myśli, mówiąc, że zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi?

Przełknęłam ślinę.

—Mogę to wyjaśnić.

—Proszę.

—Tak naprawdę… improwizowałam.

—Olivia, jesteśmy małżeństwem.

Zsunęłam buty, podciągnęłam nogi na siedzenie i usiadłam jak zwykle.

—Ale to ty powiedziałeś, że chcesz skończyć.

Jego dłonie mocniej zacisnęły się na kierownicy. Po chwili rzucił mi koc z tylnego siedzenia.

—Dobrze. Już nigdy tego nie powiem.

Zawahał się i dodał:

  • Nie siadaj tak w samochodzie innego mężczyzny.
  • I nie patrz na mnie tym wzrokiem.
  • Bo i tak wszystko widzę.

Wtedy zobaczyłam, że mam na sobie sukienkę, więc natychmiast okryłam się kocem.

—Widziałeś coś?

—Nie.

Zmrużyłam oczy.

—Jakiego było koloru?

—Białego.

Odwrócił twarz do okna o sekundę za późno. Jego uszy były czerwone.

Wyjęłam telefon i zrobiłam mu zdjęcie.

—Co robisz? — zapytał.

—To zdjęcie można sprzedać za fortunę. Twoje fanki walczyłyby o nie jak o skarb.

Ethan parsknął śmiechem.

—Czy pieniądze, które ci daję, nie wystarczają?

Oczywiście, że wystarczały. Jako tajna żona Ethana Hayes’a dostawałam co miesiąc pięćset tysięcy juanów na wydatki. Według niego był to część naszego „przyjaznego układu”.

Nasz ślub nie był publiczny. Nikt nie wiedział, że najbardziej pożądany kawaler świata e-sportu codziennie śpi z aktem małżeństwa zamkniętym w sejfie.

Prowadzenie Ethana usypiało mnie niemal natychmiast. Zamknęłam oczy tylko na chwilę i miałam dziwny sen. Gładziłam jego brwi, linię nosa, a potem usta. Patrzył na mnie tak, jakby czekał na ten moment od lat. Nachyliłam się i go pocałowałam.

Problem polegał na tym, że kiedy otworzyłam oczy, nie spałam. Moje usta naprawdę spoczywały na jego ustach.

Ethan miał jedną dłoń na moim karku, drugą na talii. Zabrakło mi tchu.

—Oddychaj — wyszeptał przy moich wargach.

Kiedy w końcu się odsunął, jego policzki były lekko czerwone.

—Popraw się. Dojechaliśmy.

W lustrze zobaczyłam wilgotne oczy i opuchnięte usta. Przeklęty Ethan Hayes.

Dotarliśmy do restauracji, którą kiedyś nazwałam moją ulubioną. Właściciel przywitał nas nerwowo, spoglądając na stolik przy oknie. I wtedy ją zobaczyłam — Claire Bennett, najmłodszą aktorkę nagrodzoną międzynarodową statuetką, kobietę, którą media nazywały „wielką utraconą miłością Ethana”. Jego byłą.

—Co za zbieg okoliczności — powiedziała z idealnym uśmiechem.

Ethan zatrzymał się, po czym ujął mnie za rękę i poprowadził obok siebie.

Claire spojrzała na mnie ze zdziwieniem.

—Nie wiedziałam, że ty też lubisz to miejsce.

Prawie odpowiedziałam, że właśnie przestałam je lubić.

Skoro lokal był prywatny, Claire zaproponowała wspólny stół. Usiadła naprzeciw Ethana, a ja obok, udając zainteresowanie jedzeniem, podczas gdy oni rozmawiali o przeszłości. Gdy padło pytanie o napoje, Ethan i Claire odpowiedzieli jednocześnie: „w temperaturze pokojowej”. Ja jedyna powiedziałam: „zimne”.

Claire uśmiechnęła się łagodnie.

—Nie mogę uwierzyć, że nadal pamiętasz, jak lubię swoje napoje.

Ta drobna uwaga ugodziła mnie znacznie mocniej, niż powinna. W naszym małżeństwie były zasady: nie pytać, nie wtrącać się i nie zakochiwać. Gdy Ethan spotka kobietę, którą naprawdę pokocha, miałam odejść bez robiących problemów.

Claire opuściła wzrok.

—Ethan, jeśli chodzi o to, co było między nami…

Nie odpowiedział. Zacisnęłam palce na sztućcach i zmusiłam się do uśmiechu. Może właśnie na to czekałam od miesięcy. Może jego pierwsza miłość wróciła. Może nadszedł czas, by oddać mu wolność.

Wtedy Ethan odłożył sztućce, chwycił mnie za rękę na oczach Claire i powiedział spokojnie, ale przerażająco pewnie:

—Zanim pójdziemy dalej, powinienem was przedstawić właściwie.

Claire podniosła wzrok. Ja przestałam oddychać. Ethan splótł nasze palce.

—Claire, ona nie jest moją przyjaciółką.

Zrobił pauzę i ścisnął moją dłoń.

—Olivia jest moją żoną.

Podsumowanie: Jedno telefoniczne „zerwanie” wystarczyło, by Olivia wplątała się w serię zabawnych, napiętych i zaskakująco czułych wydarzeń. A kiedy pojawia się przeszłość Ethana, wszystko zaczyna układać się w historię, której nikt się nie spodziewał.

Rate article
Add a comment

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: